Najnowszym faworytem inwestorów venture capital jest branża szybkiej dostawy artykułów spożywczych online. Getir to turecka firma z sześcioletnim doświadczeniem, która stara się wyprzedzić swoich nowych konkurentów w globalnej ekspansji.
Londyn — Nowa firma, która obsługuje Uber Eats, Just Eat i rowery oraz skutery Deliveroo w centrum Londynu, obiecuje zaspokoić Twoją ochotę na batoniki czekoladowe lub kufel lodów niemal natychmiast: turecka firma Getir twierdzi, że dostarczy Twoje zakupy spożywcze w ciągu 10 minut.
Szybkość dostaw Getir wynika z sieci pobliskich magazynów, co dorównuje niedawnemu, zdumiewającemu tempu ekspansji firmy. Pięć i pół roku po uruchomieniu modelu w Turcji, w tym roku firma niespodziewanie otworzyła się w sześciu krajach europejskich, przejęła konkurenta i oczekuje się, że do końca 2021 roku rozpocznie działalność w co najmniej trzech miastach w USA, w tym w Nowym Jorku. W ciągu zaledwie sześciu miesięcy Getir zebrał prawie miliard dolarów na walkę z epidemią.
„Przyspieszyliśmy nasze plany ekspansji do kolejnych krajów, bo jeśli my tego nie zrobimy, zrobią to inni” – powiedział założyciel Getir, Nazem Salur (to słowo oznacza po turecku „przywieźć”). „To wyścig z czasem”.
Pan Saruer spojrzał wstecz i miał rację. W samym Londynie, w ciągu ostatniego roku, pięć nowych firm oferujących szybką dostawę artykułów spożywczych wyszło na ulice. Glovo to hiszpańska firma z sześcioletnim doświadczeniem, która oferuje catering restauracyjny i artykuły spożywcze. W kwietniu pozyskała ponad 5 miliardów dolarów. Zaledwie miesiąc temu filadelfijska firma Gopuff pozyskała fundusze od inwestorów, w tym od funduszu SoftBank Vision Fund, w wysokości 1,5 miliarda dolarów.
Podczas pandemii domy były zamknięte przez miesiące, a miliony ludzi zaczęły korzystać z dostaw artykułów spożywczych online. Odnotowano gwałtowny wzrost liczby subskrypcji dostaw wielu produktów, w tym wina, kawy, kwiatów i makaronu. Inwestorzy wykorzystali ten moment i wspierają firmy, które mogą dostarczyć wszystko, czego zapragniesz, nie tylko szybko, ale w ciągu kilku minut – czy to pieluchę dla dziecka, mrożoną pizzę, czy butelkę mrożonego szampana.
Szybka dostawa artykułów spożywczych to kolejny krok w rozwoju luksusu, dotowanego przez kapitał wysokiego ryzyka. To pokolenie jest przyzwyczajone do zamawiania taksówek w ciągu kilku minut, spędzania wakacji w tanich willach przez Airbnb i zapewniania większej ilości rozrywki na żądanie.
„To nie jest tylko dla bogatych, bogaci mogą marnować pieniądze” – powiedział pan Saruer. „To przystępna premia” – dodał. „To bardzo tani sposób na sprawienie sobie przyjemności”.
Rentowność branży dostaw żywności była trudna do uchwycenia. Jednak według danych PitchBook, nie powstrzymało to inwestorów venture capital przed zainwestowaniem około 14 miliardów dolarów w dostawę artykułów spożywczych online od początku 2020 roku. Tylko w tym roku Getir zakończył trzy rundy finansowania.
Czy Getir jest rentowny? „Nie, nie” – powiedział pan Saruer. Dodał, że po roku lub dwóch społeczność może być rentowna, ale to nie znaczy, że cała firma jest już rentowna.
Alex Frederick, analityk PitchBook, który bada branżę technologii spożywczych, stwierdził, że branża ta zdaje się przeżywać okres błyskawicznej ekspansji. (Reid Hoffman) został stworzony, aby opisać globalną bazę klientów firmy konkurującej o świadczenie usług przed konkurencją. Pan Frederick dodał, że obecnie istnieje duża konkurencja między firmami, ale nie ma między nimi dużych różnic.
Jednym z pierwszych dużych inwestorów Getir był Michael Moritz, miliarder i inwestor venture capital, partner w Sequoia Capital, znany z wczesnych inwestycji w Google, PayPal i Zappos. „Getir wzbudził moje zainteresowanie, ponieważ nie słyszałem, żeby którykolwiek klient narzekał na zbyt szybkie otrzymywanie zamówień” – powiedział.
„Dziesięciominutowa dostawa brzmi prosto, ale nowicjusze przekonają się, że pozyskiwanie funduszy to najłatwiejsza część biznesu” – powiedział. Dodał, że Getir potrzebował sześciu lat – „wieczności naszego świata” – aby rozwiązać swoje problemy operacyjne.
Mimo to, ulice miast na całym świecie wciąż tętnią nowymi usługami dostawy artykułów spożywczych. Wraz z zaostrzeniem się konkurencji, firmy kurierskie w Londynie – takie jak Gorillas, Weezy, Dija i Zapp – oferują bardzo duże zniżki. Kiedyś Getir oferował żywność o wartości 15 funtów (około 20,50 USD) za 10 pensów (około 15 centów).
Nie obejmuje to usług na wynos, które weszły do branży spożywczej (takich jak Deliveroo). Pomimo wolniejszej prędkości, istnieją teraz supermarkety i sklepy osiedlowe oferujące usługi dostawcze, a także usługi supermarketów Amazon.
Czy po zakończeniu promocji użytkownicy wyrobią sobie wystarczająco silne nawyki i wystarczającą lojalność wobec marki? Ostateczna presja zysku oznacza, że nie wszystkie te firmy przetrwają.
Pan Salur powiedział, że nie boi się konkurencji na rynku szybkiej dostawy artykułów spożywczych. Ma nadzieję, że w każdym kraju będzie kilka firm, tak jak w sieciach supermarketów, gdzie panuje konkurencja. W Stanach Zjednoczonych czeka na niego firma Gopuff, która prowadzi działalność w 43 stanach i podobno ubiega się o wycenę na 15 miliardów dolarów.
59-letni Saruer przez wiele lat sprzedawał zamkniętą fabrykę, a później w swojej karierze założył własną firmę. Od tego czasu koncentruje się na szybkości i logistyce miejskiej. W 2015 roku wraz z dwoma innymi inwestorami założył firmę Getir w Stambule, a trzy lata później stworzył aplikację do zamawiania przejazdów, która pozwala pasażerom na skorzystanie z samochodu w trzy minuty. W marcu tego roku, kiedy Getir pozyskał 300 milionów dolarów, firma została wyceniona na 2,6 miliarda dolarów, stając się drugim tureckim „jednorożcem”, a jej wartość przekroczyła miliard dolarów. Obecnie wartość firmy wynosi 7,5 miliarda dolarów.
Na początku Getir próbował dwóch metod, aby osiągnąć swój cel 10 minut. Metoda 1: Przechowywanie 300–400 produktów firmy w ciężarówce, która jest w ruchu. Jednak liczba produktów potrzebnych klientowi przekracza pojemność ciężarówki (obecnie firma szacuje, że optymalna liczba to około 1500). Zrezygnowano z dostawy furgonetką.
Firma wybrała metodę 2: dostawę za pomocą rowerów elektrycznych lub motorowerów z serii tzw. ciemnych sklepów (mieszanka magazynów i małych supermarketów bez klientów), wąskich alejek wypełnionych półkami z artykułami spożywczymi. W Londynie Getir ma ponad 30 czarnych sklepów i rozpoczął już wysyłkę do Manchesteru i Birmingham. Otwiera około 10 sklepów w Wielkiej Brytanii miesięcznie i oczekuje się, że do końca roku otworzy 100. Pan Salur powiedział, że więcej klientów oznacza więcej, a nie większy sklep.
Wyzwaniem jest znalezienie tych nieruchomości – muszą one znajdować się blisko domów mieszkańców – a następnie skontaktowanie się z różnymi władzami lokalnymi. Na przykład w Londynie działają 33 takie komisje, z których każda wydaje pozwolenia i decyzje planistyczne.
W Battersea, w południowo-zachodnim Londynie, Vito Parrinello, kierownik kilku nielegalnych sklepów, postanawia nie pozwolić dostawcom jedzenia przeszkadzać swoim nowym sąsiadom. Ciemny sklep znajduje się pod wiaduktem kolejowym, ukryty za nowo wybudowanym apartamentowcem. Po obu stronach czekającego skutera elektrycznego znajdują się znaki z napisami: „Zakaz palenia, krzyków i głośnej muzyki”.
Wewnątrz słychać przerywane dzwonki, które powiadamiają obsługę o nadchodzących zamówieniach. Pracownik wybiera koszyk, zbiera produkty i pakuje je do toreb, z których korzysta dostawca. Jedna ze ścian była wypełniona lodówkami, z których jedna zawierała tylko szampana. W każdej chwili w alejce przechadza się dwóch lub trzech pracowników, ale w Battersea panuje spokojna i cicha atmosfera, co wcale nie oznacza, że ich ruchy są precyzyjne co do sekundy. W zeszłym dniu średni czas pakowania zamówienia wyniósł 103 sekundy.
Pan Parrinello powiedział, że skrócenie czasu dostawy wymaga wydajności sklepu – nie powinno to polegać na tym, że kierowcy muszą biegać do klientów. „Nie chcę, żeby nawet czuli presję związaną z bieganiem po ulicy” – dodał.
Warto zauważyć, że większość pracowników Getir to pracownicy zatrudnieni na pełen etat, z płatnym urlopem i emeryturami, ponieważ firma unika modelu gig economy, który był przyczyną pozwów sądowych ze strony firm takich jak Uber i Deliveroo. Oferuje jednak umowy o pracę osobom, które cenią sobie elastyczność lub szukają jedynie krótkoterminowych zleceń.
„Panuje przekonanie, że jeśli ta praca nie jest kontraktem, to nie może się udać” – powiedział pan Salur. „Nie zgadzam się z tym, to się uda”. Dodał: „Kiedy spojrzycie na sieć supermarketów, zobaczycie, że wszystkie te inne firmy zatrudniły już pracowników i nie zbankrutują”.
Zatrudnianie pracowników zamiast kontraktów buduje lojalność, ale ma swoją cenę. Getir kupuje produkty od hurtowników, a następnie pobiera opłatę wyższą o 5–8% od ceny w dużym supermarkecie. Co najważniejsze, cena ta nie jest dużo wyższa niż w małym, lokalnym sklepie spożywczym.
Pan Salur powiedział, że 95% sklepów typu „dark shop” w Turcji to niezależne franczyzy, dodając, że wierzy, iż ten system może wykształcić lepszych menedżerów. Gdy nowy rynek stanie się bardziej dojrzały, Getir może wprowadzić ten model na nowy rynek.
Ale to pracowity rok. Do 2021 roku Getir będzie działać tylko w Turcji. W tym roku, oprócz miast w Anglii, Getir rozszerzył swoją działalność również na Amsterdam, Paryż i Berlin. Na początku lipca Getir dokonał swojego pierwszego przejęcia: Blok, kolejnej firmy zajmującej się dostawą artykułów spożywczych, działającej w Hiszpanii i Włoszech. Powstała zaledwie pięć miesięcy temu.
Czas publikacji: 15-11-2021
